Strona:Poezye cz. 1 (Antoni Lange).djvu/056

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PYTANIE.


Co nas złączyło? Dla czego złączyło?
Oto jest jedna z tych dziwnych zagadek,
Które w mym mózgu nurtują. Tą siłą
Byłaż konieczność? Czy był to przypadek?

Czyli się losem ta potęga zowie?
Czy przeznaczeniem? Czy te dwa motory
Są jedną myślą w rozdwojonem słowie,
Czy dwiema siły treści różnowzorej?

Nieraz, gdy stajesz jak bóstwo przedemną,
I gdy mię olśni duszy twej słoneczność,
Czcząc mimowiednie twą jasność tajemną
Klękam przed tobą i mówię: Konieczność!

Lecz, gdy cię widzę słabą i upadłą,
Demon, wieczysty moich zwątpień świadek,
Kreśląc mi węglem duszy twej zwierciadło,
Każe mi powstać i mówię: Przypadek!