Strona:Poezye cz. 1 (Antoni Lange).djvu/021

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Hej, ulecą wnet bociany
W dzień świętego Bartłomieja!

Więc choć słońce pali rżyska
Szumią — szumią smutne drzewa:
Że już jesień taka blizka —
I że wiatr ich liście zwiewa.

Zamilkł stary klon. Drzew liście
Przedjesienną drżą kantatą
Potoczyście — uroczyście...
Ach, czy we mnie jeszcze lato?

Staw, we wrześniu 1892 r.