Strona:Poezye Stanisława Trembeckiego. Tomik II.djvu/031

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


kom swoim, którzy niegdyś z mądrości u postronnych słynęli. (Ustęp. o Mędrcach północnych, od w. 322. do 338.). Od strumienia udaje się na pobliskie miejsce zwane szkołą ateńską (w. 340.), gdzie słucha rozprawiających mędrców (ustęp. od 353. do 440.), nareszcie obejrzawszy pomnik grobowy, (od 455. do 478.) kaskadę, (do 490.) kończy ogólną pochwałą ogrodu zawierającego tyle piękności, i apostrofą do Zofji Potockiej (od w. 498. do końca) której pamiątce okolica ta poświęcona i od której przyjęła nazwanie.
Uważać wypada, iż oprócz wmięszanych stosownych ustępów dla rozmaitości, samo to przechodzenie z miejsca na miejsce, okazuje wielką sztukę poety, który oprowadzając niejako za sobą czytelnika, martwemu obrazowi życie i ruch nadał; a wśród mnogich opisów, opowiadań, wtrąconych zdań i uwag, każdy szczegół, tak naturalnie wypływa z poprzedzającego i wiąże się z następnym, iżby rzec można słowami samegoż Poety. «Nie przypadkiem, porządnym wszystko idzie ładem (w. 370.)