Strona:Poezye Stanisława Trembeckiego. Tomik II.djvu/027

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


najhojniej od natury upięknionych i godnych podziwienia, śliski jest nader środek, między pochwałą zbyt ogólną, deklamacyjną, a dokładnem tylko, topograficznem szczegółów wyliczaniem. Dodajmy trudność utrzymania interesu tam, gdzie żadnej nie masz akcyi, gdzie nic do namiętności nie przemawia, gdzie wszystkie zalety obrazu poetyckiego kończą się na doskonałej perspektywie, światłocieniu i kolorycie, a poznamy jak wielkiego talentu, jak wysoko ukształconego smaku poema opisowe wymaga.
Wszystkie te trudności pokonał Trembecki i wszystkie połączył zalety w opisaniu Zofijówki, które uważać można za arcy-dzieło, stawające obok najcelniejszych poematów tego rodzaju w jakiejkolwiek literaturze. Ale chwała Trembeckiego niekończy się na przymiotach powszechniejszych, jakich wymagać by można po każdym sztukmistrzu i po każdem dziele sztuki pięknej. Trembecki ma przymioty sobie właściwe, które jemu i jego poezyi, dają wyższość nad poezyą poetów spółczesnych; gdy albowiem mowa polska poetycka, charakter swój właściwy tracić zaczęła i postać przybierać obcą francuzką, Trembecki zachował cechy złotego wieku poezyi narodowej. Kiedy naśladowanie i tłumaczenie poetów francuzkich wprowadziło styl jednostajny, tak dalece, że ta jednostajność w tłumaczeniu Ilijady, Raju utraconego i georgik francuzkich, co do zewnętrznego wydania, zaciera zupełnie różnicę charakterów między odległemi wiekami, prostotą majestatyczną, zdumiewającym grekiem, między ponurym i olbrzymim anglikiem, i w reszcie lekkim wymuskanym francuzem; styl Trembeckiego wypływa z natury mowy ojczystej, jest więc giętki, sposobny równie do wydania