Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/241

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


(93)IX.

Może tak cię o zdradę posądzić się boję,
Jako mąż oszukany — masz miłości lice,
Które cię kochać każą; ach! może zwodnicę
Ze mną spojrzenia, z innym może serce twoje.

W wejrzeniu twojém sama łagodność wyryta,
Dla tego nie mogę cię posądzać o zmianę;
W spojrzeniach drugich niewiast zdrady wypisane;
Każdy od nich ucieknie, gdy los swój przeczyta.

Lecz niebo tworząc ciebie, nakazało razem,
Aby w twoich spojrzeniach, zawsze miłość żyła.
Gdybyś nawet zdradliwe myśli, w sercu skryła,
Oko twoje przemówi szczerości wyrazem;
Obyś twym losem Ewie podobną nie była,
Jeżeli cnota, nie jest twych wdzięków obrazem.