Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/190

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


MOC PRZECZUCIA
czyli
Maryna Mniszchówna.

Już na dziedzińcu Carskim dzielny hufiec stoi,
Powiedzie on Marynę do Świętych podwoi,
Wkrótce pierścieniem Cara, jej ręka zaświeci,
Wkrótce ona Rossyjan powita jak dzieci,
Rynek Moskwy zajaśniał od blasku Rycerzy,
Huk radości daleko po ziemi się szerzy.
Maryna swej przyszłości przejęta natchieniem,
Smutna poszła odpocząć, pod świeżym drzew cieniem.
Tę szatę nędzy, co los dla niej w ręku trzyma,
Postrzega w odległości swej duszy oczyma.