Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/177

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Nakoniec przed Julii[1] pałacem go stawia,
I pełną uczuć duszę miłością zaprawia.
Tak mocą Boga z serca jednego w godzinie,
Uśmiech, litość, i łza płynie.

III.

Zmienność uczucia szczęścia mu zatruwa,
Zbolałe ciało w cieniu topól składa.
O Synu lutni! biada tobie, biada!
Żądasz spoczynku: Bóg twój jeszcze czuwa,
Każe mu słuchać jak w cichej ustroni,
Po utracie przyjaciela
Słowik melodyjne tony
Na powietrze roni;

  1. Córki Cesarza Augusta.