Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/167

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


I jak ostatni śmiertelny
Patrzał na to jéj konanie.

II.

Słońca promienie ściemniały,
Ziemia posiwiała z wieku,
Kości narodów leżały
Przy tym ostatnim człowieku:
Jedne poległe w bojach — w martwej dłoni
Miały szczątki krwawej broni;
Drugie głód i mór wyciçły.
Cichość wzniosła tron nad miasty niemémi,
Okręta same płynęły
Do bezludnej ziemi.