Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/168

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


III.

Jak ów Prorok stał wspaniały,
A na słowa pełne mocy
Liście w puszczy opadały,
Jakby je tknął wiatr północy.
Tak ów człek dumny rzekł: „Słońce!
Obu nas kres niedaleki,
I tobie umrzeć kazano....
Widziałeś tysiączne wieki,
Potoków ludzi tysiące,
Które już płynąć przestaną.

IV.

Coż! choć pod twemi przewody,
Wzrosły potęgi człowieka pomniki,