Strona:Poezye Katulla.djvu/45

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.



Cezyusów, Akwinów, Suffenów — te gady
Jadowite ci w zamian poszle na przejady.
Wy zaś precz z moich oczu, bo patrzeć nie mogę,
Ruszajcie, skąd przeklętą przyniosłyście nogę,
Niestrojnej wyobraźni bezecne potwory,
Plagi naszego wieku, poetyckie zmory!






    XIV. — watyniańską złością. — Przyjaciel Katulla, poeta G. Licynius Kalwus, o którym w tym wierszu mowa, występował kilkakrotnie w sądzie przeciw Watyniusowi (por. w. LIII); złość więc »watyniańska« musiała być wielką.

    Sulla ... uczony — jakiś chudy literat, bliżej nieznany. Za zły gust w wyborze podarunku otrzymał od K. zasłużoną chłostę.

    w pięknym dniu Saturnaliów — uroczystość Sat. odpowiada późniejszemu karnawałowi we Włoszech; posyłano sobie też w tym czasie nawzajem podarunki.