Strona:Poezye (Odyniec).djvu/618

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Mamże w szklannym słoju
„Patrzeć tylko w nią,
„Gdy tu w żywym zdroju
Coraz nowe mkną?... —

Gdy tak myśląc zwleka,
Przeszło czasu dość,
Rybka czeka, czeka,
Aż ją wzięła złość.

Jeżąc grzbiecik ostry,
Plusła nań jak w chrzest:
„Nie wierzcie mu, siostry!
„To bałamut jest!“ —

1870.