Strona:Poezye (Odyniec).djvu/619

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


MŁYNARECZKA.

(Z GOETHEGO).




„Młynareczko! gdzie to? gdzie to?
Sama jedna, tak rano?
Jak cię zową?“ — „Anetą.“ —
— „Dokąd idziesz?“ — „Na siano.“ —
— „Jakże to nie wziąć kogo
Do pomocy sobie?“ —
— „Grable rękom pomogą.
Ja sama wszystko zrobię.
Póki jeszcze rano,
Zbiję w płasty siano;
Potém zaraz muszę
Opatrzyć ogródek:
Pootrząsać grusze,
Nazbierać jagodek... —
Lecz ja tu z Panem gadam,
A już wysoko słońce;
Siano przeje na łące,
Muszę biedz — do nóg upadam!
I tak jużem się spóźniła.“ —