Strona:Poezye (Odyniec).djvu/588

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ŁZY.




I.


Kiedy z przeznaczeń ludzi lub Nieba,
W kraj jadącemu daleki,
Wszystko co miłe, porzucić trzeba,
Porzucić może na wieki:
Pierś wre wulkanem, a łza, co płynie,
Jak potok lawy twarz pali. —
Pomnisz, w ostatniej szczęścia godzinie
Gdyśmy się z sobą żegnali?


II.


Lecz gdy już stanął na obcéj ziemi,
Śród obcych zaczął żyć ludzi,
Gdy mgła posępna przyszłość zaciemi,
Obecność nuży lub nudzi,
A przeszłość w łzach się tylko maluje:
Łzy wtedy ulgą w żałobie.
Jedną, co mogę, jedną, co czuję,
Samotnie myśląc o tobie.