Strona:Poezye (Odyniec).djvu/555

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


URYWEK.



Znużone myślami
Nad tajnią, stworzenia,
Wieki za wiekami,
Z rozpaczą zwątpienia,
Idą ku Wieczności.
A Wieczność każdego
Spotyka i bada:

„Cóżeś dla ludzkości
„Uczynił dobrego?“ —
— „Zapytaj drugiego!“
Każdy odpowiada. —

I cóż się w przyszłości
Objawi i stanie?

O! Zbawco! o! Panie!
Myśl własna mnie trwoży,
Lecz w Tobie otucha. —
Oświeć lud Twój Boży
Światłem Twego ducha. —