Strona:Poezye (Odyniec).djvu/416

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


STRACHY.


Kein Gedicht so elend ist,
Dass nicht zu etwas nützlich wäre.
Gellert.

Nié ma wiersza tak ladaco,
By się nie mógł przydać na co.




Na wierzchołku jednéj góry,
Stały zamku pyszne mury.
Dach czerwono malowany,
Duże okna, białe ściany;
Nad gankiem herb, domu chwała,
Bęben, sztandar, i dwa działa;
W nim małżeńskiéj znak jedności,
Cyfra Jego i Jejmości,
Wymyśleniem wcale nowém,
Strzela z rury; — jedném słowem,
Wszysto pięknie i wspaniale.

Lecz na świecie nic bez ale.
Czego, sic fata tulere,
Gmach ten miał dowody szczere.
Bo co do mnie — choć bogato,