Strona:Poezye (Odyniec).djvu/411

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PIELGRZYM.

Z WALTERA SKOTTA.




„Przez litość, otwórzcie wrota!
„Wiatr z północy wieje srogi;
„Na dworze ciemność i słota
„Zakryła ścieżki i drogi.

„Nie jestem ja ten, co w borze
„Poluje cudze jelenie;
„Choćby on nawet w téj porze
„Wart był wybłagać schronienie.

„Lecz wiodę życie pielgrzymie,
„Czyniąc pokutę za grzechy.
„Byłem w Solimie i w Rzymie,
„Szukając dusznéj pociechy.

„Święte pamiątki przynoszę,
„Część Krzyża, wodę z Jordanu. —
„Otwórzcie! otwórzcie, proszę!
„Chętnie udzielę ich panu.