Strona:Poezye (Odyniec).djvu/315

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


NA ŚMIERĆ

STEFANA GARCZYŃSKIEGO[1].




Płakać cię, czy się cieszyć? — wierzę, że wraz z tobą —
Że duch twój, istny tutaj Aniół na wygnaniu,
Bolejąc wciąż nad ludzką zmazą lub żałobą,
Odszedł — dokąd tak tęsknił — i snać w przeczuwaniu
Krótkiéj drogi swéj, tak się kwapił z gromadzeniem,
Nie laurów albo skarbów — lecz dzieł swéj zasługi,
Jakby stosu ofiary — by na nim płomieniem
Własnych swych uczuć spłonąć — jak Krywejto drugi? —

Wieszcz, rycerz, obywatel — w każdym z nich twa dusza
Odbiła, jak ogniste słońce w wód krysztale.
Lecz pieśń dla innych — rozkosz; dla ciebie — katusza.

  1. Stefan Garczyński, autor poematu „Wacław“ i wielu innych poezyi, pełnych ducha, zapału i myśli głębokiéj, umarł w 1833, w 29 roku swego życia, w Avignonie, w podróży do Włoch dla zdrowia, na ręku Adama Mickiewicza i Klaudyi Potockiéj.