Strona:Poezye (Odyniec).djvu/245

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DO KAROLINY PRONIEWSKIEJ.

(Z powodu wiersza jéj do Deotymy).




Ptaszek śpiewa
W cieniu drzewa,
Tém się nie frasuje:
Czy go w ciszy
Kto posłyszy,
Pieśń jego poczuje?

Kwiat w ustroni
Woń swą roni,
Nie myśli i nie wie: