Strona:Poezye (Odyniec).djvu/184

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    W tobie pokój i zgoda.
    W tobie zapał i tkliwość,
    W tobie myśli swoboda,
    W tobie wiary żarliwość.

    Przez cię miłość się budzi
    I nadzieja tchnie błoga:
    Tyś głos Boga do ludzi,
    I głos ludzi do Boga.

    Ty uśmierzysz katusze
    Szału Saula w rozpaczy;
    Na twe jęki, Bóg skrusze
    Dawidowéj przebaczy.

    I pokuta ocali
    W przepaść wtrąconych pychą;
    I grom trąb twych rozwali
    Harde mury Jerycho.

    Bo choć grzech się wielmoży
    Po nad ziemią, swą branką,
    Piekło zwalczy duch Boży,
    A tyś ducha posłanką! —

    O! Cecylio święta!
    Spraw, niech muzyka taka,
    Wzorem twoim poczęta,
    Duchem twoim natchnięta,
    Zabrzmi z duszy śpiewaka!