Strona:Poezye (Odyniec).djvu/169

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    „Zgrzeszyli, zginęli! — lecz dla was z ich kaźni,
    „Nie gniewu, nie wzgardy, lecz Pańskiéj bojaźni
    „Pobudka niech będzie jedynie!
    „Bo wyście wybrani odrodzić świat nowy —
    „A jako w swém ziarnie plon wszelki światowy,
    „Tak Ludzkość zawarta w Rodzinie.

    „Z praojców spuścizną, w plemieniu Adama
    „Grzech skaził świat stary; i oto ta plama
    „Potopem się zmywa ze świata.
    „Spuścizną niech po was odzierżą synowie,
    „Co światu nowemu zwrot Łaski zapowie:
    „Wiarę w Panu i miłość dla brata.

    „Chłonące świat wody w głąb ziemi wnet wsiękną,
    „I ziemia, jak była, odrodzi się piękną —
    „Lecz duch Boży niech w was się odrodzi! —
    „I patrzcie! Pan słowu mojemu poręcza.“ —
    Rzekł Noe, i wskazał ku Niebu — a tęcza
    Jak wstęgą spłynęła ku łodzi.

    1867.