Strona:Poezye (Odyniec).djvu/035

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Lecz przed kim, o! Panie! twa wola
Zasłonę tajemnic uchyli:
Kto zmiękczył dzikiego gniew króla?
Kto zmienił zamiary Attili?

Że miasto mijając pokorne,
Ku drugim wiódł hordy najemne,
W proch burząc i łupiąc oporne,
A w pień wycinając nikczemne? —

Lutecyo! lecz biada ci, biada!
Gdy wzgardzisz znów Bogiem i żalem! —
Bóg czeka — lecz straszny sąd spada
Na Babilon i Jeruzalem.
1870.