Strona:Poezje Teofila Lenartowicza2.djvu/176

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I począł w okno pukać małym dziobem,
I ten sam ptaszek nad Jankowym grobem,
Kiedy ksiądz ciało do mogiły święcił,
Z drzewka na drzewko ustawnie się kręcił: —
A gdy już trumnę ziemia przysypała,
Owa ptaszyna kędyś się podziała, —
I tylko głosik dolatywał z góry,
Jak gdyby śpiewał ptaszek złotopióry. —
Florencya, dnia 15. Maja 1862.



Poezje Teofila Lenartowicza t1 page190.png