Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/451

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


SZALEŃSTWO KRÓLA GOLLA.
(Z starożytnych legend celtyckich).
 

Miałem ja z wydrzych skór posłanie,
Władcze me słowo wielce waży
Od Ith po Emen; drżał-ci na nie
W Invar-Amargin tłum żeglarzy,
Gasili gniewy swe i spory
Chłopcy, dziewczęta, człek i zwierz,
W ruń odziewały się ugory,
Ptactwu plażyło pośród leż,
Siwą mający szadź na głowie,
Niejeden starzec, zdumion, powie:
«Przed nim północny znika mróz»...
A liście się nie chcą uciszyć, szumiące liście starych brzóz.

Przy pieśni siedzę i przy winie,
Wtem przybiegł pasterz i narzeka,
Że z trzodą, którą pasł w dolinie,
Okręt piratów w dal ucieka.
Przedemną w lot stanęli męże,
Stanął wojenny rydwan mój:
Wpadnę na wroga i zwyciężę,
W głębiach utonął morski zbój,
Precz go strąciłem w snu zatokę,
Bogaty łup za sobą wlokę —
Złotem napełnion był mój wóz...
Liście się nie chcą uciszyć, szumiące liście starych brzóz.

Lecz gdym mordował bezlitośnie,
Kiedym tak w krwawej brnął kałuży,