Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/437

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PIERWSZY SKOWRONEK WIOSNY.
 

Dwa światy-ć schronem, luby mój:
Niebios dziewiczy, jasny chram
I ten, gdzie ziemski włada znój —
Ja tylko jeden znam...

Ma pieśń to trosk powszednich żer,
W mgły jest spowity dźwięk mych strun,
Twój śród bezzmrocznych mieszka sfer,
Śród nieśmiertelnych lun.

Me serce smaga trud i lęk,
Ma pieśń ma nazbyt rychły kres,
Twój, o radości wieczna, dźwięk
Niech brzmi nad krajem łez.

Gdzież jest ten pieśniarz, coby mógł
Tak czysty stworzyć tutaj śpiew,
Iżby nad padół ziemskich dróg
Uniósł go niebios wiew.

Śpiewamy pieśń na życia cześć,
Struny nam targa ręka burz;
Miłość śpiewamy, hymnów treść
Śmierć nam zabiera już.

Z łona boleści powstał człek
I pcha go walki dumna chuć,
By zrzucić los co na nim legł,
By złote więzy zzuć.