Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/359

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Którym wiedza ledwie pełza,
by leniwiec, drogi syt;

Zwolna głodny tłum się skrada,
jak ten lew wśród pustych dróg,
Ku wędrowcom, których mozół
przy gasnącym ogniu zmógł...

Ach! a jednak wielkie cele
przekazuje wiekom wiek;
Jednak w górę hen! za słońcem
pnie się myślą swoją człek.

Ale temu, co nie zbiera
plonu z ziarn swych młodych lat,
Na co zda się, że wieczyście
młode serce ma ten świat!

Wiedza kroczy, mądrość stoi —
i mnie ten wstrzymuje ląd...
Świat z dniem każdym się rozwija,
gdy jednostka-człowiek zwiądł.

Wiedza kroczy, mądrość stoi,
a z brzemieniem smutnych prób
I doświadczeń człowiek stąpa,
gdzie go cichy czeka grób...

Już mnie dźwięczną wzywa trąbką
mych wesołych druhów rój —
W pośmiewisku u nich będzie
ten szaleńczy ogień mój.