Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/173

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


POŻEGNANIE.
 

Bądź mi zdrowa, bądź mi zdrowa,
Już na wieczny żegnaj czas!
Serce wiary ci dochowa,
Choć twa wzgarda dzieli nas.

Gdybyś wnikła w łono moje,
Gdzie ci snu łagodna dłoń
Kładła włosów miękkie zwoje,
Kładła białą, ciepłą skroń —

Gdybyś wnikła mi do łona,
W którem szczera bije krew,
Ujrzałabyś, zapłoniona,
Jak niesłusznym był twój gniew.

Cóż, że chwalby ci wypowie
Z cudzych cierpień drwiący świat?
Wszak obrazy kryje w słowie
Ten, co ludzkim łzom jest rad.

Jeśli żywot mój skalany,
Czyż tu niema innych rąk,
By mi krwawe zadać rany,
By przysporzyć gorzkich mąk?

Lecz ty nie łudź się! Powoli
Niszczy miłość wrogi los!
Nagła krzywda duszę boli,
Serc nie złamie nagły cios.