Strona:Podróże Gulliwera T. 1.djvu/173

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


uniknienia powietrza, a szkielet zachować dla potomności, jako pomnik podziwienia godny.

Podróże Gulliwera tom I page0173.png

„Tak tedy przez wielką sekretarza przyjaźń, cały interes zgodnie został ukończony. Wydano rozkazy ażeby postanowienie umożenia cię zwolna głodem, w ścisłym sekrecie zostało, dekret jednak wyłupienia ci oczów, zapisany jest w protokół Rady i nikt się temu nieprzeciwiał, tylko jeden admirał Bolgolam. Po trzech dniach, sekretarz twój przyjaciel, odbierze rozkaz ażeby udawszy się do ciebie przeczytał ci artykuły twego oskarżenia i potem dał ci poznać wielką łaskawość J. C. Mości i Rady, że cię tylko na stracenie oczów wskazano, czemu nie wątpi J. C. Mość że się z przyzwoitą pokorą i wdzięcznością poddasz. Dwudziestu chirurgów J. C. Mości przyjdą za nim, dla wykonania operacyi przez zręczne puszczenie wielu ostrych strzał w źrenice twych oczów gdy się na ziemię położysz.

„Do ciebie teraz należy przedsięwziąść środki, jakie rozum twój uzna za najlepsze. Ja, dla uniknienia podejrzenia, muszę się ztąd oddalić tak sekretnie, jak tu przyszedłem.“ —