Strona:Pilot św. Teresy.djvu/077

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tak, że rokrocznie wiele statków ulega tu rozbiciu. Wnętrze wyspy jest prawie zupełnie nieznane. Widać w głębi lądu potężne pasma gór, ale gór tych nikt jeszcze nie zbadał. Co się tyczy mieszkańców wyspy, to pozatem, że są ludożercami i „łowcami głów”, niewiele o nich wiadomo. Jest to jeden z najbardziej tajemniczych lądów kuli ziemskiej.
Nie można powiedzieć, aby nie starano się jego tajemnic przeniknąć. Jednym z takich śmiałków był słynny podróżnik i przyrodnik angielski, sir Alfred Wallace, zapalony darwinista. Zwiedziwszy archipelag Malajski, zaczął się zwolna wdzierać na terytorjum papuaskie, aż wreszcie dzięki zręcznej i taktownej polityce z krajowcami udało mu się pod pozorem poszukiwania rajskich ptaków posunąć się dość daleko w głąb terytorjum Nowej Gwinei.
Jak na Europejczyka był to triumf znaczny, którego konkretne rezultaty były jednakże stosunkowo bardzo nikłe. Obserwacje Wallace'a, autora nader pięknego dzieła ,,The Malay Archipelago”, wydanego w r. 1869, odnoszą się głównie do charakteru Papuasów, których autor porównywa z Malajami, i do ich sposobu życia.
Otóż Wallace opowiada, że Papuasi są bardzo towarzyscy, szczerzy, otwarci, naiwni, we-