Strona:Pilot św. Teresy.djvu/020

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


w chwili zmroku swej duszy musi wstąpić na górę Oliwną, zanim rozświetli mu się Kalwarja.
Po krótkim pobycie w Hiszpanji Bourjade opuścił ten kraj.
Czemu tak prędko?
Francuski biograf wyjaśnia to w sposób prosty: nowicjat misjonarzy Serca Jezusowego przeniesiony został do Fryburga w Szwajcarji. Tam również podążyć musiał nowicjusz.
Atmosfera jest tu spokojniejsza, cichsza niż w Hiszpanji. Flegmatyczne otoczenie wywiera swój wpływ, powietrze górskie jest przeczyste, błękitne oczy jeziora Czterech Kantonów jasne i przejrzyste. W zaciszu kolegjum Serca Jezusowego młody adept uczy się i rozmyśla.
Wszelkiemi siłami stara się złamać w sobie ambicję. Zdaje się, że to był jego najsłabszy punkt, bo z ambicją walczył całe życie. Stara się wyglądać, o ile możności, jaknajbiedniej. Wyprosił sobie najstarszą i najbardziej zniszczoną sutannę. Łatwo możemy sobie wyobrazić, jak po kamiennych płytach korytarzy starego gmachu kłapią zdarte obcasy starych pantofli tego ascety. Idzie, uszczęśliwiony swem ubóstwem, i z rozjaśnioną twarzą pozdrawia przechodniów, patrząc na nich oczyma