Strona:Pieśni narodowe.djvu/128

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Rżyj mój koniu, koniu wrony,
Niech z dalekiej cudnej strony
Twoje raźne znane rżenie,
Aż do lubej wiatr zażenie.

Ona mile go powita
I zapłacze i zapyta:
Kiedy znów w rodzinne strony
Powrócimy, koniu wrony.





Pieśń strzelców piekielników.


Do ramienia łącz się ramię,
Ej! ściskajcie bracia szyki —
Broń przy broni, w środku znamię,
Idą strzelce piekielniki;

Gdzie wróg stawi opór nowy,
Gdzie ojczyźnie oddać życie,
Tam gdzie ogień kartaczowy,
Tam piekielnych strzelców szlicie.

Rzuciliśmy dzieci, domy,
By krajowi służyć swemu!
Był nam piekłem wróg łakomy,
Teraz piekłem będziem jemu.

Godło nasze: trupia głowa —
Widzisz wrogu, chodź się bić:
Nas i ciebie grób pochowa,
Ale Polska musi żyć?

Antoni Górecki.