Strona:Pieśni narodowe.djvu/109

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


W 75-tą rocznicę!


Jeszcze jedna nam rocznica!
Jeszcze jeden dzień pamiętny...
Nadnarwiańska okolica,
Szmat błotnisty, mgłami smętny...
Stare barcie w leśnej drodze...
Cmentarzyki... Boża męka...
Lud asiny... Smutni wodze...
Ostrołęka! Ostrołęka!

Warczą bębny w „Myszynieckiej“,
Kraj się wzmaga... Naród sili...
A nad rzeszą wódz Skrzynecki,
Mały dziedzic wielkiej chwili.
A nad rzeką, a na czele,
Chwiejna wola, słaba ręka,
Mała dusza w wielkim ciele...
Ostrołęka! Ostrołęka!

Biją bębny... Grzmią armaty
Gędźbi szczękiem knieja stara...
Za ojczyznę! — jak przed laty
Idzie w ogień nasza wiara!
Dzwonią lance i pałasze,
Dąbrowskiego gra piosenka...
W wirze walki orły nasze!
Ostrołęka! Ostrołęka!

Jak u Wisły, jak u Warty,
Płowe piaski krwią się barwią...
Starych dziejów nowe karty
Pisze wiara ponad Narwią,