Strona:Pieśni narodowe.djvu/108

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Woda się dotąd burzy i pieni;
Dotąd przy świetle księżyca
Snuje się para znikomych cieni
Jest to z młodzieńcem dziewica.
Ona po srebrnem pląsa jeziorze,
On pod tym jęczy modrzewiem.
Kto jest młodzieniec? Strzelcem był w borze,
A kto dziewczyna? ja nie wiem.

Adam Mickiewicz.





Przypowieść wschodnia.


Do Mahometa jako przystoi,
Ze czcią przystąpił młodzian nieśmiały:
— Pomarli — rzecze — rodzice moi,
Chciej mię pouczyć czy nie ustały
Me obowiązki względem nich wszelkie?
— O nie! zostały cztery i wielkie:
Do Boga modły wznosić za niemi;
Długi ich wiernie spłacić na ziemi,
We czci zachować, co szanowali,
Strzedz od ruiny, co zbudowali.

R. Zmorski.




∗             ∗

Wyprawiali bracia ucztę,
Siostry zapraszali:
Po bogatą na trzech koniach
Posłów trzech posłali,
A ubogiej ledwie jeno
Znać przez ludzi dali.