Strona:Paul Dahlke - Opowiadania buddhyjskie.djvu/163

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


go, co mówi. Słowo nie jest tu już więcej formułą i znakiem, lecz samą istotą rzeczy.
Trzy czarne gołębie to egotyzm w swej potrójnej postaci: miłości siebie samego, nieżyczliwości wobec cudzego ja, i szału, wystawiającego i jedno i drugie jako naturalne i sprawiedliwe. Powolne przechodzenie od barwy czarnej do białej — to powolne obumieranie tego potrójnego egotyzmu wskutek życia pełnego rozmyślania. W kim ten potrójny egotyzm zamrze, dla tego niema już więcej śmierci. Jak bowiem noc tam tylko istnieje, gdzie jest dzień i dopóki jest dzień, tak i śmierć jest tylko tam, gdzie jest życie i dopóki jest życie; ale życie jest właśnie egotyzmem.
Kryształowej czystości jezioro górskie, to owoc i nagroda zaparcia się, tego zaniechania. Jak ów żóraw głowę we własnych skrzydłach chowa, tak owo zaniechanie kryje samo w sobie swą nagrodę, stanowi czyn i czynu nagrodę równocześnie, ponieważ jestto czyn wyrzeczenia się.
W kim atoli najświętsze jego czuwa, ten jest wewnątrz jasny, przeto nie potrzebuje wcale zewnętrznego światła. Powrót do ojczyzny oznacza co następuje: jak człowiek, który się w gwałtownym skoku podniósł, musi jednakże mimo wszystko opaść na ziemię, tak człowiek,