Bóg się na świat rodzi, witać go się godzi,
Pójdźmyż do niego z darami;
Weź Kuba jędyka, ty Wojtku cielę,
Ja mu poduszeczkę z puchu uścielę;
Grześko zagra w dudki, by skakał malutki,
Wzraz z nami.
Bięgną więc w skoki, nabrawszy w troki,
Jabłek obwarzanków i gruszek;
Miodu przaśnego, masła młodego,
Mleka i śmietany garnuszek:
Kurcząt młodych czworo, kur młodych ośmioro,
Przytem jaj świeżych dewie kopy.
Dwie kozy dla mleka i jagniąteczko,
Jędyka, kapłona i cieląteczko,
Idąc wygrywają, szczęśliwie stawają,
U szopy.
Stojąc pod ścianą, powyjmowano,
Co z sobą przynieśli dla Pana;
Dał Wojtek cielę, Stach jaj kobielę,
Mikołaj i Szymon barana.
Grześko obwarzanki, Kuba dzban śmietanki,
Przytem jaj świeżych dwie kopy.
Klęknąwszy, z darami serca oddali,
Stanąwszy parami na dudkach grali,
Potem się skłonili, do domu wrócili,
Wesoło.
KOLĘDA 74.
![<<
\new Voice = "melodia" {
\relative c' { \clef tenor
\key f \major
\time 3/4
\autoBeamOff
\tempo 4 = 120
\once \omit Score.MetronomeMark
\repeat volta 2 { f8^\markup {\small "Klasztorna."} e f4 c | c8 b d4 c }
a8 c bes!4 g8[ e] | f2 a4 | a8 c bes4 g8[ e] | f2 f4 | e8 f g4 c | e,8 f g4 f | e8 f g4 c | e,8 g f4 f4 \bar "|."
}
}
\new Lyrics \lyricsto "melodia" { \small
Po -- ma -- ga Bóg! bo -- dajś zdro -- wa,
Go -- tuj -- że mu do -- brze,
nad -- gro -- dzi ci szczod -- rze,
Tu w_po -- trze -- bie, po -- tem w_nie -- bie,
Tu w_po -- trze -- bie, po -- tem w_nie -- bie.
}
\new Lyrics \lyricsto "melodia" { \small
Ku -- cha -- recz -- ko Je -- zu -- so -- wa:
}
>>](http://upload.wikimedia.org/score/g/2/g2n9rdoygjeyp89szxw00e9rfpeljz5/g2n9rdoy.png)
Pomaga Bóg! bodajś zdrowa,
Kuchareczko Jezusowa
Gotujże mu dobrze,
nadgrodzi ci szczodrze,
Tu w potrzebie, potem w niebie,
Tu w potrzebie, potem w niebie.
Cóż mu będziesz gotowała?
Już mi wszystko powiedziała
Matka Pana tego, dla Synaczka swego:
Co smakuje, w czem gustuje,
Co smakuje, w czem gustuje.
Dobrą wolą i pragnienie,
Kochać go nad swe zbawienie,
Kochać utrapienie, krzyż i wyniszczenie,
Ze wszystkiego co miłego,
Ze wszystkiego co miłego.
Serce czyste i skruszone,
Ogniem miłości pieczone,
Do niego saporek, cierpliwości worek,
To mu będę, gotowała
Tak mi Matusia kazała.
A wieczerza jaka będzie?
Ochędostwo w kuchni wszędzie,
Na wety milczenie, woli umartwienie:
To mu będę gotowała,
Tak Panna dysponowała.