Strona:Pamiętniki lekarzy (1939).djvu/370

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Po pierwsze oględzin uszkodzeń cielesnych, następnie dochodzeń przebytych ciąży, dalej oględzin zwłok, sekcji sądowo lekarskich, wydawania opinii o skutkach uszkodzeń i całego szeregu innych ważnych czynności, od których zależy taki lub inny wynik procesu, lub też los podsądnego.
Najpierw więc uszkodzenia cielesne. Kodeks karny rozpoznaje trzy rodzaje tych uszkodzeń — uszkodzenia lekkie, powodujące niezdolność do pracy trwającą krócej niż 20 dni, uszkodzenia ciężkie, powodujące niezdolność do pracy trwającą ponad 20 dni i na koniec uszkodzenia bardzo ciężkie, powodujące stale kalectwo, jak utratę wzroku, słuchu itp.
W końcu przychodzą uszkodzenia, które spowodowały śmierć poszkodowanego.
Zależnie od ważności zadanych uszkodzeń — sprawca tychże otrzymuje coraz surowszą karę.
Poza tym — jeśli poszkodowany odniósł lekkie uszkodzenie ciała, a zatem był niezdolny do pracy krócej niż 20 dni — wówczas musi sam skarżyć napastnika — ponosić wszystkie koszty i opłaty sądowe i adwokackie.
Jeśli natomiast uszkodzenie ciała było cięższe — a więc niezdolność do pracy poszkodowanego trwała ponad 20 dni — wówczas napastnika skarży z urzędu prokurator, a poszkodowany nie potrzebuje ponosić żadnych kosztów w związku z wytoczoną napastnikowi sprawą karną. Ustaw tych publiczność nie zna, przeważnie się bowiem sądzi, że każde uszkodzenie ciała winno być ścigane przez prokuratora.
Zazwyczaj pobity poddaje się oględzinom lekarskim, każe sobie wystawić świadectwo i udaje się na najbliższy posterunek czy komisariat policyjny, żądając wszczęcia dochodzeń i wytoczenia sprawy napastnikowi. Ale tu spotyka go pierwszy zawód. Policja odbiera świadectwo i zaczyna krytykować lekarza — mianowicie lekarz nie zaznaczył w świadectwie, czy uszkodzenie jest ciężkie, a więc niezdolność do pracy poszkodowanego trwać będzie ponad 20 dni — czy też uszkodzenie jest lekkie, a niezdolność do pracy trwać będzie krócej.
Czemu lekarz nie wyświetlił tej wątpliwości w swym świadectwie? A oto dlatego, że tylko w nieznacznym odsetku uszkodzeń da się ta sprawa już pierwszego czy drugiego dnia bezspornie ustalić (a wtedy też wypisuje się świadectwa).
Gdy ktoś będzie miał złamaną na skutek pobicia nogę — to jest oczywiste, iż będzie on leżał na skutek tego kilka miesięcy. Ale gdy ktoś odniesie inne skaleczenie, czy uszkodzenie — to lekarz nie jest Duchem świętym i nie może przewidzieć, jak uszkodzenie to będzie się goiło. Widziałem minimalne otarcia naskórka. Zdawałoby się, że nie można nazwać tego uszkodzeniem, a tymczasem dołącza się do tego zakażenie i chory umiera po kilku dniach.