Strona:Pamiętniki lekarzy (1939).djvu/337

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dozwolonymi zabiegami z łych samych powodów zresztą co i lekarz. — Jeśli wizyta u lekarza może być tłumaczona w różny sposób — to wizyta u akuszerki jest już zupełnie kompromitująca. Nikt się nie zdziwi, gdy do akuszerki przyjdzie kobieta w ostatnich tygodniach ciąży — po której z daleka można stan jej poznać. Lecz kobieta, po której ciąży nie widać, nie może przyjść do akuszerki w miasteczku, by nie narazić się na podejrzenia. To też akuszerki prowincjonalne rzadko kiedy trudnią się takimi sprawami. Ale inaczej zdaje się dziać w miastach.
Znaczna ilość wyroków skazujących akuszerki za niedozwolone zabiegi potwierdza już to przypuszczenie.
Przerywaniem ciąży na prowincji trudnią się natomiast zawodowe przerywaczki, rekrutujące się przeważnie z uboższych sfer społecznych, przeważnie żony bezrobotnych robotników.
W pobliskim miasteczku wiem o kilku takich kobietach, które za opłatą około 5 złotych w najrozmaitszy sposób uwalniają niezamożne amatorki od ciąży. Odbywa się to na przeróżny sposób, jedne dają do pica różne środki roślinne, inne dopuszczają się różnych manipulacji wewnątrzmacicznych, jeszcze inne robią gorące płukania różnymi chemikaliami itd.
Skutki takich zabiegów są nieraz opłakane. Przed kilku laty wezwano mnie do żony inteligentnego robotnika, matki 4-ga dzieci. Po przybyciu do chorej stwierdziłem gorączkę około 41°, tętna prawie się nie wyczuwało, lecz chora była najzupełniej przytomna. Wszystkie zabiegi były już spóźnione. Chora przyznała się przed śmiercią, że przed 14 dniami poddała się niedozwolonemu zabiegowi, a kiedy okazały się pierwsze objawy zakażenia — przerywaczka uspokoiła chorą, że „to się zawsze tak zaczyna“ — i na pytanie, czy może by jednak oddać się pod opiekę lekarską — przerywaczka odradziła kobiecie, twierdząc, że jest to najzupełniej zbędne.
W innym przypadku przybył do mnie zamożny gospodarz z okolicy, chcąc się mnie poradzić, co ma zrobić ze swoją służącą, która od kilkunastu dni jest chora, gdyż źle wygląda, jest słaba i nie może jeść. Ale gdy gospodarz proponował chorej dziewczynie, by udała się z nim do lekarza, ta z gniewem odrzuciła tę propozycję swego pracodawcy — mówiąc dosłownie: „ja jestem najzupełniej zdrowa kobieta i lekarza nie potrzebuję“.
Jedynie co mogłem memu rozmówcy doradzić, to wyłącznie to, aby albo dziewczynę przywiózł, albo też mnie zamówił, a niespodziewanie przyjadę i zbadam krnąbrną służącę, zresztą już 40-letnią kobietę.
Coś po dwóch dniach wezwano mnie ostatecznie do chorej.
Znowu stwierdziłem skrajne wykrwawienie i zakażenie połogowe, lecz służąca do końca nie chciała się do niczego przyznać. Po 3 dniach odbyła się sekcja sądowo-lekarska.
W 3-cim przypadku przybył do mnie w czasie mojej nieobecności młody rolnik z okolicy, chcąc abym pojechał do jego żony. Ale zanim