Strona:Pamiętniki lekarzy (1939).djvu/338

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


przyjechałem do domu — w międzyczasie znów przyjechać do mnie ten sam człowiek, oznajmiając, iż żonie się już polepszyło, wobec czego mój przyjazd już nie jest potrzebny. Zapomniałem o całym zdarzeniu, gdy po 14-tu dniach wezwano mnie jednak do tej kobiety. Znowu stwierdziłem znaczne wykrwawienie i gorączkę połogową. W tym okresie wszelka pomoc lekarska jest już spóźniona. Jednym słowem — większość śmiertelnych przypadków przerwania ciąży — to w gruncie rzeczy wynik zbyt późnego oddawania się kobiet pod opiekę lekarską i w tym zdaje się jest największe niebezpieczeństwo pokątnego przerywania ciąży; kobiety mimo tak często niepokojących objawów, jak krwotok, gorączka, dreszcze i bóle — nie zwracają się do lekarza, tłumacząc sobie, iż widocznie powyższe objawy są normalnym zjawiskiem przy przerywaniu ciąży. Jednocześnie przerywaczki — które trudnią się wywoływaniem poronień — również do ostatka uspakajają swe pacjentki — nie chcąc dopuścić do tego, by pacjentka ich oddała się pod opiekę lekarską. Po pierwsze bowiem każdy znachor czy partacz uważa za punkt honoru, by nie odddać pacjenta lekarzowi — udowodniłoby to bowiem, że wiadomości fachowe partacza są niewystarczające, a po drugie każda przerywaczka obawia się że chora kobieta zdradzić może lekarzowi co było przyczyną jej choroby — bezpieczniej więc będzie dla przerywaczki, by lekarza do jej pacjentek nie dopuszczać.
Wyniki takich niefachowych praktyk są jak najfatalniejsze.
Po pierwsze znaczna śmiertelność kobiet.
Ale to nie wszystko — umiera bowiem może jeden procent klientek tych pokątnych przerywaczek.
Natomiast co najmniej 40 — 50% pokutuje za nieumiejętne przerywanie ciąży długotrwałymi chorobami kobiecymi.
Ponieważ w niektórych sferach nie ma dziś prawie kobiety (przeważnie mężatki), która by nie miała kilku sztucznych poronień — to też w sferach tych nie można wprost znaleźć kobiety, która by nie chorowała przewlekle na zapalenie jajników, macicy itd. Kobiety te mają niezdrową, żółto-bladą cerę, (którą wobec tego poprawia się różnymi szminkami i kredkami).
Zamiast pomagać mężowi w trudnej dziś walce o byt, względnie poświęcić się wychowaniu i prowadzeniu ogniska domowego — energia tych kobiet, ofiar przerywań ciąży, zużywa się na latanie do coraz to innych lekarzy, wyjazdy do uzdrowisk, oraz na stałe kwękanie i narzekanie na najrozmaitsze dolegliwości, które wszystkie biorą swój początek od przeciwdziałania prawom natury, które do prawa każą kobiecie donosić płód aż do fizjologicznego końca ciąży, a nie brutalnie ciążę w początkowym okresie przerywać.
Cały organizm kobiety od pierwszej chwili poczęcia jest nastawiony na fakt istnienia w łonie jej płodu i na okoliczność, że płód ten będzie tam szereg miesięcy przebywać. Wszystkie hormony nabierają odpowied-