Strona:PL Zygmunt Krasiński - Pisma T3.djvu/201

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


MODLITWA.[1]

Panie, co czuwasz nad światem, który jest pięknością piękności, a stroną nocy ni złego ku Twym obliczom obróconym nie jest, wyrwij nas z cieniów, które spadły na nas, obudź nas ze snu, w którym marzym, że zbrodnie i podłość przechadzają sie w przestrzeniach jak blade widma, jak dzieci nicości, jak ponure kłamstwa. Daj nam siłę szczęścia, daj nam szczęście siły. Pozwól, abyśmy się całkiem stali na podobieństwo Twoje i byli dziećmi Twemi w prawdzie, silni potęgą ducha, który nieskończenie tworzy, bo wiekuiście kocha. Amen.




  1. Improwizowana przez Zygmunta Krasińskiego w zatoce Neapolitańskiej r. 1839.