Strona:PL Zola - Doktór Pascal.djvu/182

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

bez śladu, zapadł się w cień zbrodni, gdyż na galerach go niema, puszczony gdzieś w świat, w przyszłość na nieznane pręgierze i szafoty, jak zwierzę, pieniące się jadem dziedzicznym, zaogniającym każdą ranę, zębem jego zadaną.
Sydonia Rougonowa długi czas się kryła i teraz, znużona rzemiosłami ciemnemi, popadła w iście zakonną pobożność i usunęła się w cień klasztoru jakiegoś, jako skarbniczka stowarzyszenia Sakramentu, utworzonego dla wydawania za mąż dziewcząt upadłych.
Oktawiusz Mouret, właściciel wielkich magazynów „Pod szczęściem dam“, którego majątek wzrasta ciągle, miał w końcu zeszłej zimy drugie dziecko z żony swojej Dyonizy Baudu, którą ubóstwia jeszcze, chociaż mu się czasem zdarza zawiązać romansik na boku... Ksiądz Mouret, proboszcz w Saint Eutrope, w głębi wąwozu bagnistego zamknął się razem z siostrą swoją, Dezyderyą, w wielkiej pokorze swej odmawiający przyjęcia jakiegokolwiek awansu, oczekując śmierci, jak człowiek święty, odpychający środki ratunku, chociaż już dotknięty początkiem suchot płucnych. Helena Mouret żyje bardzo szczęśliwa zdala od świata, uwielbiana przez swego drugiego męża, p. Rambaud, w małej posiadłości, jaką posiadali w bliskości Marsylii nad brzegiem morza. Z tego drugiego męża nie ma dzieci. Paulina Quenu jest ciągle w Bonneville, na drugim skraju Francyi, nad brzegiem szerokiego oceanu, sama już teraz z małym Pawełkiem, od śmierci wuja Chauteau, zdecydowana nie wychodzić za mąż i poświęcić się całkowicie dla syna swego ciotecznego brata Lazara, który, owdowiawszy, pojechał do