Strona:PL Zofia Rogoszówna - Koszałki-Opałki.djvu/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


UCIEKAJCIE DZIECI,
rózga na was leci!
Rózga izbę przeleciała,
nigdzie dzieci nie widziała,
okieneczkiem wyskoczyła,
dzieci naszych nie wybiła. —





WIĄŻEMY KONOPKI,
ale mamy małe snopki,
mało nas,
mało nas,
a ty, panno, chodź do nas!



PIERWSZA WRONA BEZ OGONA,
druga wrona bez ogona,
trzecia wrona bez ogona,
czwarta wrona bez ogona,
piąta wrona bez ogona,
szósta wrona ogon ma.
(i t. d.).





CUD SIĘ STAŁ
pewnego razu.
Dziad przemówił
do obrazu,
a obraz do niego
ani razu.