Strona:PL Zofia Rogoszówna - Dzieci pana majstra.djvu/153

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ROZDZIAŁ X.
JAKI GOŚĆ NAWIEDZIŁ DOMEK PAŃSTWA MAJSTRÓW
I CO W SNACH BUTKI WYCZYTAŁ.


Śpią Imć Tydzień i Niedziela,
postulały dziatki oczy;
noc nad domkiem się rozściela,
noc ciemnością izbę mroczy.

Drży płomyczek lampki słaby,
płynie letniej nocy gwara,
gdzieś kumkają sennie żaby —
w izbie słychać tyk zegara.

Wtem na jego białej tarczy
poruszyła się wskazówka...
W pudle głośno coś zawarczy,
i wyskoczy ptasia główka.