Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/272

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Na Obertyna zielonéj dąbrowie
Już orzeł szczątki po wrogach roznosi;
A tu po zmarłym Janie na Tarnowie,
Naród w dwóch morzach jękiem żałość głosi.

Bodaj od ciebie niemiłych nam gości
Równego szczęścia spotkały koleje;
Niechaj czci takiéj doznają twe kości,
Po tobie takie łzy niech lud wyleje.

Tak to bywało w one dawne lata
Gdy jagiellońskie panowało plemię;
Miał naród męże, męże cześć u świata,
Siłę, bogactwo miały nasze ziemie.