Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/261

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


GOŚCINA U IWONI.

Duma.




I.

Ucisz Dunaju szumnych twych fal chóry!
Już drzémią wiatry na morza głębinie;
Jak na mogile ptak miesiąc z pod chmury
Tęsknie się sunie w lazurów pustynię.

W stepie się mglistym rozbłyskami znaczy
Reszta taboru Selima w pożarze;
Nie słychać głosu, tylko cień kozaczy
Z chmurami dymu wije się w obszarze.

Z niedopalonych namiotów multańców
Wysłał Swierczowski, z krwią, dymem i pyłem,
Do hospodara bisurmańskich brańców,
Sam z kozakami pędząc za Petryłem.


II.

Na miękkim puchu Multan wojewodę
Zbudziły surmy i kozackie czaty;
Puścił się w czajce na dunajską wodę
I zdał pogaństwu Brahiłów bogaty.