Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/129

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



∗                ∗

Gdy w sercu żary miłością zapłoną,
Uszanujcie jego ciszę;
Nie gaście iskry bożej, którą łono
Czyste w swej głębi kołysze.

Jeżeli jeszcze jedno gdzie na świecie
Miejsce bez zmazy zostało,
Miejsce to w sercu młodzieńczem znajdziecie,
Co pierwszy raz ukochało.

Dajcie mu chwilkę wiosennego śniecia
W rozkwicie marzeń różanym!
O! bo nie wiecie, że zgaśnie raj życia
Wraz z tem marzeniem wiośnianém.

To znów z zranionem sercem się wydarza.
Że myśląc, iż ból przygłuszy,
W prochu ros koszy światowych się tarza:
Iskra boska zgaśnie w duszy.

Wtedy płacz nad nim szczerym żalem zdjęty;
Lecz te łzy na dolą cudzą
Już nie rozkwiecą różyczki zwiędniętéj,
Zmarłego serca nie zbudzą.