Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/90

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DUSZA TO MOTYL.

Dusza to motyl, który raju progi
Rzuciwszy, wpada naraz w ziemskie sidła,
W nich się trzepocąc, o ciernie i głogi
Otrąca skrzydła.

Złotego pyłku choć drobinkę małą,
Każda na ziemię z niebios wziąć pamięta;
Ja go dostrzegam skroń twą pieszcząc białą,
Patrząc w oczęta.

Czasem, gdy oczy moje w twych zatoną,
Czy się mam smucić, czy weselić, nie wiem,
Tak jakiem-ś dziwnem, obcem dla mnie płoną
Gwiezdnem zarzewiem.