Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/146

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


JA NIE WIERZĘ.

Ja nie wierzę, że Hesperyd rajski ogród pusty,
Że duch silny nie grzmi dzisiaj przez proroków usty.
Trubadurów śpiew miłosny że się nie odzywa,
Że poezya dziś w podarty łachman się okrywa,
Że śpiew faunów, chorowody, są dziś bez znaczenia,
Jak i Pana okrzyk: «Żyję!» w hymnach Odrodzenia.
Ja nie wierzę; że zbladł krokus, woni nie ma róża,
Że nie grają łątki w tęczy, gdy z wód się wynurza,
Że są zwykłe ptasząt śpiewy, zwykłe lasów szumy,
Zwykłe szmery oceanów i od stepu dumy,
Zwykłą jutrznia słońca złota, zachodu uroki
I te gwiazdy, gdy dokoła noc roztacza mroki.