Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/139

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


NIEDZIELA.

Mgły lekkie płyną w górę,
Jako z kadzielnic dym,
W brylantach lśniącej rosy
«Dzień Pański» wieszczą kłosy,
Tajemnym szeptem swym.

Ptaszęca pieśń rozbrzmiewa
Wśród dolin, lasów, gór;
Jakby się ziemia cała
Wraz z niebem rozśpiewała,
Łącząc się w jeden chór.

Wiecznie ten hejnał ranny
Życie mi wlewał w krew,
Echem me usta drżały,
Jakby ten wszechświat cały
W mem sercu nucił śpiew!