Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/137

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Z głębiny mogił echem
Powietrzna fala drży:
— „I odpuść nasze winy,
Jak sami czynim my!“

Mnie czegoś wciąż się zdało,
Gdy głos ten z mogił wiał,
Że cały świat naokół,
Jak wielki grzesznik stał.