Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/136

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


NOC ZAPADA.

Wieczorna gaśnie zorza,
Doliny okrył cień,
Miarowo dzwon wygłasza,
Że kończy się już dzień.

Z wieżyczki na cmentarzu
Do naszych woła dusz:
— Dzień usnął, o nim pamięć
Jaśnieje w blaskach zórz.
Niech świeci mu przy zgonie
Złocisty odblask ten,
Walczył on w trudach, znoju,
Niechże ma błogi sen.

Treść życia dnia zbiegłego,
To ludzki trud i znój.

Gdy umilkł dzwon, gdy w górze
Zajaśniał gwiezdny rój,