Strona:PL Wyspiański - Legenda.djvu/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
WILKOŁAK

Ciało się wyrzuci precz.
Krew będziemy ssać;
poki noc, póki noc,
poki księżyc tli,
wleczcie go, włóczcie go,
póki stanie krwi.

KOŹLEC

Ofiar nam nie chciałeś dać,
zabijałeś węże;
będziesz wieczność w więzach stać,
klątwa cię dosięże.

Czekaj latka, wiosny czekaj,
aż zakwitnie nać.
Śmierć odwlekaj, śmierć odwlekaj, —
będziemy się śmiać.

CHÓR

Turoniowi siądź na grzbiet,
krzepko cię odwiezie het.

TUROŃ

Jedzie, jedzie hojny pan,
ma za pasem pełny dzban...

CHÓR

Turoń wodzi, turoń koń,
weselcie się doń.

(klaskają w dłonie).